Twój pracownik robi zdjęcia na firmowej imprezie po czym umieszczacie je na stronie internetowej. I tu rodzi się szereg pytań, wątpliwości oraz bardzo prawdopodobnych i kosztownych... kłopotów.
Kto i kiedy ma prawa autorskie do zdjęć, czy i w jakich okolicznościach mogą na zdjęciu znajdować się rozpoznawalni ludzie znani lub nie znani publicznie, czy bezpieczeństwo i ochronę przed roszczeniami zapewnia nam kupowanie materiałów graficznych lub zdjęciowych od agencji reklamowej...?
Prawa autorskie w marketingu odgrywają w dzisiejszym świecie powszechnego dostępu do Internetu, mediów i reklamy niebagatelną rolę ze względu na pojawiające się konkretne problemy, np. z wykorzystaniem wizerunków osób.
Wielokrotnie w pracy marketingowej podejmuje się (nawet nie zdając sobie często z tego sprawy) decyzje dotyczące praw autorskich.
Przykładów na naruszenie i ochronę praw autorskich dostarcza życie oraz… procesy sądowe, których w ostatnim czasie jest coraz więcej.
Wracamy do naszej imprezy
Do obsługi tego wydarzenia oddelegowany jest pracownik firmy, który w ramach swoich kompetencji ma wykonać serię zdjęć. Podczas wieczoru występuje znana gwiazda muzyki pop, która prezentuje swój repertuar. Podczas wydarzenia obecni są ludzie z tzw. pierwszych stron gazet a także pracownicy firmy z osobami towarzyszącymi i zaproszeni goście. Wydarzenie się zakończyło, zdjęcia zostały przez pracownika wykonane, galerię umieszczona na stronach internetowych firmy.
Wątpliwości
Przede wszystkim - kto ma prawa autorskie do zdjęć? Czy pracownik, który w zakresie obowiązków nie ma zapisu o wykonywaniu zdjęć, ale o obsłudze wydarzeń promocyjnych, czy też jego pracodawca?
Czy, jeśli pracownik wykonywał zdjęcia poza czasem pracy, nie odbierając godzin nadliczbowych, to może skutecznie dochodzić przed sądem, że jest autorem zdjęć? Co w przypadku, gdy sąd uzna, że faktycznie pracownik ma wszelkie prawa autorskie do zdjęć?
Co do zasady, jeżeli ustawa lub umowa o pracę nie stanowią inaczej, pracodawca, którego pracownik stworzył utwór w wyniku wykonywania obowiązków ze stosunku pracy, nabywa - z chwilą przyjęcia utworu - autorskie prawa majątkowe, w granicach wynikających z celu umowy o pracę i zgodnego zamiaru stron.
Od tej zasady są jednak wyjątki przewidziane w prawie autorskim...
Jeśli już uporamy się z kwestią dotyczącą praw autorskich i tak pozostaje szereg wątpliwości np. związanych z wizerunkiem osób uczestniczących w wydarzeniu. Zgodnie bowiem z prawem autorskim rozpowszechnianie wizerunku wymaga zezwolenia osoby na nim przedstawionej.
Prawo autorskie też przewiduje od tej zasady wyjątki m.in. w przypadku otrzymania przez osobę uwidocznioną na zdjęciu zapłaty, a także jeśli osoba uwidoczniona na zdjęciu stanowi jedynie szczegół całości takiej, jak zgromadzenie, krajobraz, publiczna impreza.
Tu pojawiają się oczywiście dalsze kłopoty
W jaki sposób określić, czy dana osoba jest tzw. „szczegółem większej całości” a także, jak - w znaczeniu prawnym - należy rozumieć zgromadzenie, czy imprezę publiczną.
Prawo autorskie przewiduje jednocześnie, że brak wymaganej zgody oznacza, że zdjęć tych nie można wykorzystywać w celach komercyjnych (np. reklamie produktu). Tu jawi się szereg orzeczeń Sądu Najwyższego, które niemal w jednoznaczny sposób określają, że takie postępowanie jest bezprawne (są oczywiście orzeczenia stanowiące wyjątki od tej zasady).
Zakładając jednak, że umieszczenie w tzw. galerii na stronach internetowych nie ma charakteru komercyjnego a jedynie cel informacyjny i że nie jest wymagana zgoda na umieszczania wizerunków osób bawiących się podczas imprezy - i tak pojawiają się dalsze pytania, m.in. czy w naszej galerii możemy umieszczać wizerunek gwiazdy występującej podczas zabawy? W jaki sposób to zrobić? Czy mamy prawo tylko i wyłącznie do prezentowania wizerunku tej osoby podczas jej występu, czy też podczas całej imprezy, gdy gwiazda tańczyła i piła alkohol (co może być dla naszej gwiazdy niewygodne).
Zasadniczo prawo autorskie uznaje, że nie jest wymaganie zezowanie na rozpowszechnianie wizerunku osoby powszechnie znanej, jeżeli wizerunek wykonano w związku z pełnieniem przez nią funkcji publicznych, w szczególności politycznych, społecznych, zawodowych.
A więc, czy nasze zdjęcie wykonane już po zakończeniu wykonywania przez gwiazdę pracy, nie będzie wymagało przypadkiem jej zezwolenia na publikację?
Poza tym, czy takie zezwolenie może być dorozumiane (skoro gwiazda się nie sprzeciwia to może daje milczącą zgodę?).
Kosztowne konsekwencje niewiedzy
Jedno wydarzenie a tyle pytań . Pamiętać należy, że prawo autorskie przewiduje zadośćuczynienie pieniężne za naruszenie prawa do wizerunku a z analizy akt sądowych wynika, że kwoty zasądzanego zadośćuczynienia wahają się między 5.000 zł a 150.000 zł. Warto o tym pamiętać podejmując decyzję o publikowaniu wizerunku.
Trzeba jeszcze podkreślić, że ciężar posiadania zezwolenia na rozpowszechnianie wizerunku będzie spoczywał na… firmie, która rozpowszechnia wizerunek.
Te wątpliwości dotyczą tylko jednej ze sfer prawa autorskiego, tj. prawa do wizerunku.
A przecież jest jeszcze kwestia poprawnych zapisów umowy łączącej strony. Nie wszyscy bowiem zdajemy sobie sprawę, że niewłaściwe zapisy umowy zawsze będą wyjaśniane na korzyść twórcy, który dostarczył utwór.
Na skutek wielu nowelizacji twórca jest obecnie niezwykle silnie chroniony. Wszystko co dotyczy wykorzystywania czyjejś twórczości powinno być uregulowane w umowie łączącej twórcę ze zleceniodawcą. Z praktyki i doświadczenia prawniczego wynika jednak, że umowy pisane są przez pracowników firmy, którzy nie mają wykształcenia prawniczego. A stara łacińska maksyma mówiąca, że nieznajomości prawa szkodzi, może okazać się bardzo kłopotliwa i…. kosztowana.
A może bezpieczniej jest z agencją reklamową?
Czy jeśli wykupimy zdjęcie od agencji reklamowej, to jesteśmy całkowicie wyłączeni z odpowiedzialności za bezprawne działania w sytuacji, gdy okaże się, że agencja nie miała zgody na publikowanie i rozpowszechnianie wizerunku…. Okazuje się, że niestety wtedy też nie jesteśmy bezpieczni.
Jak się bronić?
Jakie zapisy umowy należy wprowadzić do kontraktu? Jak prawidłowo zredagować umowę?
Odpowiedzi na te i szereg innych pytań dostarczy Państwu z pewnością moje szkolenie:
Prawo autorskie w działalności marketingowej firmy – warsztaty dla nie-prawników.
mec. Monika Brzozowska